Uśredniając, koszt życia w Lushnje w 2023 jest 15% niższy niż średni koszt życia w Polsce.. Poniższa grafika przedstawia procentowo różnice w cenach w Lushnje w 2023 w porównaniu do średnich cen w Polsce według rodzajów wydatków:
Odkryj koszty życia w Durrës, w Albanii, dzięki TravelTables. Nasz szczegółowy raport zawiera cenne informacje i praktyczne wskazówki, które pomogą Ci planować swoje wydatki i jak najlepiej wykorzystać swoje pobyty. Od zakupów spożywczych do rozrywki, nasz przewodnik zapewnia wgląd w to, czego możesz się spodziewać wydawać w tym pięknym nadmorskim mieście. Zacznij dzisiaj
Życie w Albanii może być opłacalnym wyborem dla wielu osób. Koszty życia w Albanii, w tym wydatki na wyżywienie, transport i zakwaterowanie, są na ogół niższe w porównaniu z wieloma krajami europejskimi . Ta przystępność cenowa rozciąga się również na rynek najmu, gdzie koszt wynajmu mieszkania jest korzystniejszy dla najemców .
A podróż samochodem z Polski do Albanii to koszt ok. 1000 złotych na głowę. się co prawda aż tak bardzo od nieco lepszych obiektów w Grecji czy Turcji, ale koszty życia na miejscu są
. W którym europejskim kraju koszty życia są najwyższe a w którym najniższe? Zgodnie z informacjami przedstawionymi przez Federalny Urząd Statystyczny, Niemcy należą do grona państw w których życie kosztuje najmniej. Biorąc pod uwagę państwa sąsiedzkie, lepiej pod tym względem wypadają Polska czy Czechy, drożej jest natomiast w Austrii, Francji, Holandii czy w Szwajcarii, która pod względem wysokości cen dystansuje wszystkie kraje Starego Kontynentu. W Niemczech ceny począwszy od żywności a skończywszy na mieszkaniu uplasowały się o 3,6% powyżej europejskiej średniej. To jednak niewiele w porównaniu do Szwajcarii, która co prawda do Unii Europejskiej nie należy ale również wzięto ją pod uwagę. Ceny w Konfederacji są średnio o 61,5% wyższe niż wynosi średnia UE. Pod względem wysokości kosztów życia, drogo jest także w państwach skandynawskich - Islandii, Norwegii czy Danii. Gdzie zatem jest najtaniej? Po drugiej stronie skali znalazła się Macedonia. Koszty życia są tutaj o 53,6% niższe od średniej europejskiej, którą przyjęto za punkt odniesienia. Polska pod tym względem zajęła czwarte miejsce od końca. Koszty życia w kraju nad Wisłą są o 47,1% niższe od średniej europejskiej. Prócz wspomnianej Macedonii, taniej niż w Polsce jest tylko w Albanii i Bułgarii.
Eksperci prognozują, że w nadchodzącym sezonie wakacyjnym Albania stanie się jednym z częściej wybieranych kierunków. Ta niezwykle egzotyczna kraina oferuje wiele atrakcji. Na południu możemy korzystać z przepięknych, rajskich plaż, na zachodzie czekają na nas barwne miasta, a na wschodzie malownicze i dziewicze góry. Sprawdziliśmy, co warto tam zobaczyć, na co uważać i oczywiście – jak wybrać ubezpieczenie turystyczne do Albanii. Koniecznie trzeba wybrać się do malowniczych miast: na turystów czeka Saranda położona nad Morzem Jońskim z cudowną miejską plażą, Bitrunt, w którym roi się od starożytnych i średniowiecznych zabytków czy Gjirokastra, zwana miastem-muzeum, ze słynnymi domami i białymi dachami. W Albanii zachwyca także natura. Warto wybrać się do Wywierzyska Syri i Kaltër czyli Niebieskiego Oka – podwodnego źródła znajdującego się w malowniczym gaju. Podróżnicy polecają także Przełęcz Llogara leżącą na wysokości 1000 m która jest narodowym parkiem albańskim. Aktywni docenią doskonałe warunki do nurkowania w Morzu Jońskim czy dziewicze szlaki górskie. Wypoczywać można na rajskich plażach Riwiery Albańskiej. To jednak kropla w morzu, ułamek, tego co można zobaczyć w tym pięknym kraju. Każdy w Albanii znajdzie coś dla siebie. Kieszonkowcy i niedzielni kierowcy, czyli na co uważać w Albanii? Albania to kraj ubogi, często dochodzi tam do kradzieży. Lepiej nie wyróżniać się z tłumu drogimi gadżetami, w większych miastach i kurortach turystycznych czy w środkach komunikacji publicznej należy zachować szczególną ostrożność – pilnować swojego bagażu, nie epatować gotówką, dokumenty trzymać w bezpiecznym miejscu. Zdecydowanie lepiej unikać terenów całej północno-wschodniej Albanii, a zwłaszcza tych leżących przy granicy z Kosowem – jest tam bardzo niebezpiecznie. Turystów przestrzega się przed piciem niebutelkowanej wody. Podróżowanie samochodem po Albanii również nie należy do najłatwiejszych zajęć – samochody są tam legalne od niedawna, dlatego stan dróg pozostawia wiele do życzenia, podobnie jak kultura na drodze: wymuszenia, nieprzestrzeganie świateł, nieoświetlone pojazdy są na porządku dziennym. Przed wyjazdem zaleca się wykonanie szczepień przeciw WZW A (wirusowemu zapaleniu wątroby typu A), WZW B (wirusowemu zapaleniu wątroby typu B), BTP (błonnicy, tężcowi, polio) oraz durowi brzusznemu (tyfusowi). Koszty leczenia w Albanii Albania nie należy do Unii Europejskiej, nie jest też członkiem EFTY, zatem w tym kraju nie obowiązuje nas EKUZ, czyli Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego. Niemniej jednak Polska posiada podpisaną umowę o wzajemnej bezpłatnej pomocy medycznej. Warto jednak wiedzieć, że w Albanii służba zdrowia nie stoi na wysokim poziomie. Publiczne placówki są słabo wyposażone, brakuje specjalistów… Często u tak trzeba uciekać się do prywatnych ośrodków, szpitali i klinik. Tam jednak leczenie będzie płatne, przykładowo koszt wizyt ambulatoryjnej to około 20-30 EUR. Pobyt w szpitalu, zabiegi i operacje będą kosztować jeszcze więcej. Musimy też pokryć opłaty za leki i środki medyczne. Każdy turysta z własnej kieszeni musi opłacić transport powrotny do kraju. Ubezpieczenie turystyczne do Albanii – jak je wybrać? Jeśli zależy nam na naszym zdrowiu i bezpieczeństwie, to lepiej unikać wizyt w publicznych placówkach służby zdrowia w Albanii. Zdecydowanie korzystniejszym rozwiązaniem będzie zakup polisy turystycznej, która pokryje wszystkie koszty leczenia, także w placówkach prywatnych. Suma gwarantowana kosztów leczenia powinna wynosić 20 000 – 30 000 euro. W ramach tego ubezpieczenia możemy także liczyć na Assistance – wszelką pomoc informacyjną udzielaną przez centrum alarmowe towarzystwa. Jeśli podczas podróży do Albanii, planujemy wyprawy w góry lub odludne miejsca, warto mieć w polisie koszty ratownictwa, które pokryją opłaty za akcje poszukiwawcze czy transport śmigłowcem ratunkowym. Porównaj ubezpieczenie turystyczne do Albanii›› Pamiętaj o NNW , OC i ochronie bagażu Ubezpieczenie turystyczne do Albanii powinno obejmować także NNW. Dzięki temu elementowi polisy w razie nieszczęśliwego wypadku, który spowoduje uszczerbek na zdrowiu będziemy mogli ubiegać się o odszkodowanie finansowe, które choć w części zrekompensuje nam poniesione straty. OC w życiu prywatnym, czyli ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej to także ważny element polisy – w razie, gdy to my spowodujemy wypadek, na skutek którego osoba trzecia ucierpi i pozwie nas o odszkodowanie, ubezpieczyciel pokryje wszystkie te koszty. Jak już wiemy – w Albanii dochodzi do kradzieży, dlatego lepiej ochronić swój bagaż specjalnym ubezpieczeniem, które w razie rabunku, uszkodzenia czy zgubienia pokryje poniesione straty. Polisa dla aktywnych Jeśli podczas wyjazdu do Albanii, zamierzamy uprawiać sporty wysokiego ryzyka lub ekstremalne (określone w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia każdego ubezpieczyciela), to powinniśmy rozszerzyć ochronę ubezpieczeniową. Taki dodatkowy element można zaznaczyć podczas procesu zakupu polisy. Jak już wcześniej wspominaliśmy – przydarzą się również koszty ratownictwa, np. podczas wypraw w góry czy opuszczone miejsca. Ile kosztuje ubezpieczenie turystyczne do Albanii? Porównujemy ceny Polisa, która zapewni ochronę na czas wyjazdu wcale nie musi być astronomicznym wydatkiem. Podstawowe ubezpieczenie turystyczne do Albanii można znaleźć od 2,56 zł dziennie! To naprawdę niewielka kwota w stosunku do tego, jakie koszty leczenia możemy ponieść, nie mówiąc już o innych stratach. Zakres i cenę polisy można porównać w naszym kalkulatorze ubezpieczeń turystycznych – znajduje się tam kilkanaście różnych pakietów, każdy może znaleźć ochronę dopasowaną do swoich potrzeb i możliwości finansowych. Poniżej prezentujemy kilka przykładowych wyliczeń: Ubezpieczenie dla jednej osób planującej tygodniowy wyjazd do Albanii, połączony z wieczkami w góry (do 3000 m Cena: 22,68 zł Zakres: koszty leczenia, koszty ratownictwa, NNW, 92 sporty objęte polisą, w tym wycieczki górskie do 3000 m Ubezpieczenie turystyczne do Albanii dla czteroosobowej rodziny na 9-dniowy urlop: Cena: 95,92 zł Zakres: koszty leczenia, NNW, OC, ubezpieczenie bagażu Ubezpieczenie dla dwóch osób na długi weekend (4 dni) w Albanii: Cena: 25,57 zł Zakres: koszty leczenia, NNW, ubezpieczenie bagażu * Pamiętajmy, że są to szacunkowe ceny. Każdy sam za pomocą intuicyjnego kalkulatora może dopasować sobie ubezpieczenie. Wybraną ofertę można zakupić online. Polisa zostanie wysłana na podany w formularzu adres e-mailowy. Wystarczy ją wydrukować i zabrać ze sobą w podróż. Lepiej zapłacić te parę złotych i w razie potrzeby móc skorzystać z profesjonalnej opieki medycznej w prywatnych placówkach niż liczyć na darmową opiekę w państwowych ośrodkach, które nie gwarantują należytego poziomu. Zatem – podróżujmy po Albanii, ale z przygotowaniem, ostrożnością oraz ubezpieczeniem w kieszeni! Co warto wiedzieć? Albania nie należy do Unii Europejskiej, nie jest też członkiem EFTY, zatem w tym kraju nie obowiązuje nas Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ) Ubezpieczenie podróżne do Albanii powinno obejmować także NNW (Ubezpieczenie od Następstw Nieszczęśliwych Wypadków) Jeśli podczas wyjazdu planujemy uprawiać sporty wysokiego ryzyka lub ekstremalne to warto rozszerzyć ochronę ubezpieczeniową Jeśli chcemy znaleźć tanie ubezpieczenie do Albanii warto skorzystać z kalkulatora online.
Polak na wakacjach lubi kosztować alkohol. Wiele osób jadących do Albanii zastanawia się ile kosztuje alkohol w Albanii. Jakie są ceny alkoholu w Albanii? Ile kosztuje wódka? Ile kosztuje piwo? Ile kosztują inne napoje alkoholowe? Sprawdźmy ceny! Jeśli chcemy kupić sobie zagraniczne piwo w Albanii to za butelkę 0,3 litra piwa Stella Artois zapłacimy około 120-140 ALL, koszt małego piwa Heineken to koszt w granicach 125-150 ALL. Puszka piwa 0,5 litra to koszt około 120-130 ALL za Kozel czy Tuborg. Lokalne piwo jest tańsze od piw importowanych piw zachodnich koncernów. Puszka piwa Birre Korca to koszt około 80 ALL, Elbar to koszt około 100 ALL, a piwo Peja będzie jeszcze tańsze i kosztuje około 70-75 ALL. Ile kosztuje wódka i rakija? Za wódkę Absolut 0,7 litra w Albanii trzeba zapłacić około 1800 ALL, ouzo kosztuje około 1400-1500 ALL za 0,7 litra. lokalna rakija jest tańsza i kosztuje około 400-600 ALL za butelkę o pojemności 0,5 litra. Koniak Skenderbeu to koszt 750 ALL za 0,7 litra. Importowany markowy alkohol jest droższy. Za rum Captain Morgan zapłacimy 1500-1600 ALL za 0,7 litra, Sheridans kosztuje około 2600 ALL za 0,7 litra. Ile kosztuje Aperol? Za 0,7 litra zapłacimy około 2000 ALL. Jagermeister 0,7 litra to koszt około 1800 ALL Metaxa 0,5 litra to koszt około 1100 ALL, a butelka 0,75 to koszt około 1500 ALL. Ile kosztuje wino w Albanii? Za importowane Martini Bianco o pojemności 1 litra zapłacimy około 1400 ALL ale lokalne wina są tańsze. Butelka 0,7 litra wina lokalnego to koszt około 500-700 ALL ale jeśli dobrze poszukamy to uda nam się kupić lokalne wino stołowe jeszcze taniej nawet w granicach poniżej 20 złotych. Importowane wina wyższej jakości są oczywiście droższe i nie ma górnego limitu ceny. Polecamy również: Czy w Albanii marihuana jest legalna? Czy są narkotyki? Co warto kupić w Albanii? Co przywieźć? Top 7+ pamiątki i zakupy Czy Albania jest w Strefie Schengen? Sprawdzamy! Warto przeczytać również:
Najdzikszy kraj Europy, leżący między Włochami a Grecją. Zapomniany przez historię, zniszczony komunizmem. Kraj obecnie znany z tego, że jest nieznany. Kraj fascynująco inny, a tak bliski. Albania na własną rękę to jedyny sensowny sposób na zwiedzanie tej części Bałkanów. Byliśmy tam fascynujących 15 dni. First things first jak to mówią potomkowie Szekspira, a więc ile to kosztuje? TransportAlbania na własną rękę to pomysł, który możemy zrealizować na 2 sensowne sposoby:dojazd własny samochodem;dolot do Tirany lub na Korfu i wynajęcie auta;Jesteśmy praktyczną rodziną, więc porównaliśmy zalety/wady obu opcji i wybraliśmy lot. Głownie z uwagi na oszczędność czasu i… promocję Black Friday w Austrian Airlines (-15 %). Woleliśmy dopłacić za komfort szybkiego dotarcia do celu także z innego powodu. Mieszkając na wschód od Warszawy mamy utrudniony dostęp do dróg szybkiego ruchu, a sama trasa wymagałaby wielogodzinnych męczarni w samochodzie + Austrian Airlines odbywał się z przesiadką w obie strony w Wiedniu. Do tego miasta lecieliśmy z Warszawy Adria Airlines (słoweńskie linie, taki podwykonawca). W drodze do Albanii zaliczyliśmy 30 min. opóźnienie na Okęciu. To spowodowało, że w Wiedniu byliśmy na płycie grubo po zamknięciu odprawy na kolejny odcinek lotu. Austriacka organizacja – przechwyciła nas obsługa naziemna, która busem przewiozła do kontroli paszportowej i osobistej, a stamtąd do kolejnego samolotu. Ten cały pośpiech został nagrodzony… kolejnym opóźnieniem o 60 min. O nim pan HAART dowiedział się z sms wysłanego przez aplikację Flio. Droga powrotna przebiegła praktycznie zgodnie z kosztował nas (2+1) 1 451,20 zł. Cena byłaby niższa, ale dopłaciliśmy 210 zł za walizkę 20 kg. 483,73 zł średnio za osobę to ciągle dobra cena jak na ten samochoduChoć kraj nie słynie z rozwiniętej sieci dróg (dyplomatycznie pisząc) to opcji wynajęcia auta z wypożyczalni jest co najmniej dużo. Znaleźliśmy dobrą ofertę poprzez Auto Europe w lokalnej wypożyczalni Albania RAC. Chociaż samochód – w tym przypadku Hyundai i10 – wykupiliśmy z opcją ubezpieczenia bez wkładu własnego, to byliśmy gotowi na blokadę kilku tys. zł na karcie kredytowej. Nic takiego nie miało jednak miejsca. Obsługa uporała się z nami w 15 minut, bez skrupulatnego raportowania uszkodzeń karoserii, sprawdzania licznika czy miliardów podpisów na niezrozumiałych dla nas drukach. W gratisie dostaliśmy prawie 1/4 baku, choć polityka wypożyczalni to empty-empty (dostajemy min. ilość paliwa i oddajemy także prawie pusty).Ponieważ lot powrotny mieliśmy o nieziemskiej porze 04:20 rano, zdanie auta ograniczone było tylko do położenia kluczyków na blacie punktu obsługi w hali przylotów/odlotów. Albania na własną rękę w wynajętym samochodzie wzbudziła w nas podobnie miłe wspomnienia jak Gran auta na 14 dób kosztowało 1 108,76 zł z uwzględnionym ubezpieczeniem wkładu własnego, także dotyczącym uszkodzeń szyb czy podwozia. To daje bardzo przyzwoite 79,20 zł za każdą dobę. Ponieważ zabraliśmy z domu specjalny pas bezpieczeństwa dla dziecka, nie płaciliśmy dodatkowo za na własną rękę – ubezpieczenieNasz standardowy punkt na każdy wyjazd. Europa czy nie, nie ruszamy się z miejsca bez zabezpieczenia ewentualnej hospitalizacji czy losowych zdarzeń wymagających wizyt ambulatoryjnych czy zakupu leków. Ponieważ swego czasu natknęliśmy się na BeforeYouGo (EDIT: obecnie to część Europ Assistance) także tym razem skorzystaliśmy z opcji ubezpieczenia w tej firmie. Wszystko zrobiliśmy poprzez aplikację na smartfonie… z 25% rabatem. Mamy na to tajemniczy patent 🙂Ubezpieczenie kosztowało nas 177 zł, a więc 3,93 zł za osobę na dzień. Wersja premium opiewała na np. leczenie i assistance 300 000 zł, ratownictwo 50 000 zł czy OC 100 000 zł. Nie wzięliśmy najwyższej opcji, ponieważ opieka medyczna w Albanii jest dość słabo rozwinięta i nie kosztuje miliona na własną rękę – mieszkanieAlbania na własną rękę nie ma za bardzo sensu, gdy wybieramy się tam na kilka dni – atrakcji jest tyle, że z pewnością nie zobaczymy nawet połowy. Tydzień wystarczy jednak na błogi plażing/smażing, ale nie to nas przyciągnęło. Uznaliśmy, że podzielimy nasz pobyt na Bałkanach na dwie równe części. Tydzień na południu (mieszkanie w Sarandzie) i tydzień na północy (hotel nad morzem w okręgu Lezhe). Jesteśmy typem odkrywców 🙂Mieszkanie w SarandzieMiasteczko to zabetonowany kurort nadmorski. Jego uroda jest dyskusyjna ale ceny już nie, ponieważ czuć że są wyższe niż w reszcie kraju. Trochę czasu nam zeszło na szukaniu kryjówki od słońca poprzez AirBnB, ale znaleźliśmy nam odpowiadającą. W pełni wyposażona kuchnia, klimatyzacja, miejsc do spania dla 5 osób, internet i tv – było wszystko oprócz miejsca parkingowego (polowanie na wolną dziurę na ulicy), ale za to ze sklepem praktycznie przy wejściu do budynku. Cały urok mieszkania sprowadzał się do tarasu. Bardzo obszerny, z leżanką i hamakiem. To prawda, że standard noclegowy w Albanii odstaje od reszty turystycznych krajów, niemniej nie popadajmy w skrajność. My czuliśmy się po tygodniu w mieszkaniu Albiana naładowani pozytywną energią. Szukaliśmy bazy wypadowej do eksploracji południowej Albanii i to mieszkanie tę funkcję spełniło znakomicie. Jeśli szukasz czegoś tuż przy wodzie to poszukaj innych w centrum Sarandy kosztowało nas 562,19 zł za 7 nocy. Nie miało basenu i leżało na stromym zboczu 20 min. męczącym spacerem od plaży, ale za 26,71 zł/os. za dobę (!) nie ma co wybrzydzać. Było komfortowe i pozwalało odprężyć się po trudach RambujeSzukając ciekawego miejsca na północy Albanii uznaliśmy, że potrzebujemy dostępu do basenu. Ta potrzeba luksusu skazała na niepowodzenie poszukiwania mieszkania i musieliśmy zrobić ukłon w stronę hoteli. Znaleźliśmy prawdziwą perełkę ukrytą na końcu świata w rezerwacie przyrody obwodu Lezhe – przestronny pokój, nowoczesna łazienka, śniadania, internet, tv i rzeczony basen. Naprawdę wszystko nam się w niewielkim resorcie Rambuje podobało… oprócz dojazdu. Ostatnie 1300 m to piaszczysto-żwirowa droga, która do równych nie należy. Jeśli jednak jesteś w stanie przeboleć trudy kilku minut podskoków na wybojach i tumanów kurzu to ta lokalizacja będzie idealną na północy ze śniadaniami na 6 nocy kosztował nas 693 zł, a więc doba wyniosła 38,50 zł/os. To raczej spektakularnie niska cena w porównaniu do serwisu jaki mieliśmy. Bezpłatnie pozwolono nam pozostać w pokoju do 21:00 ostatniego dnia. Dlaczego? Bo Albańczycy są mili 🙂Albania na własną rękę – wydatki na miejscuŻycie turysty w Albanii nie jest przesadnie drogie. Nie jest jednak super tanie, ponieważ w tej kategorii prym wiedzie od dłuższego czasu Ukraina (wschodnia i południowa). Albania na własną rękę wymaga analizowania wydatków i trzymania się budżetu, niemniej ciężko jest zbankrutować w tym fascynującym kawałku i wejściówkiWiększość atrakcji turystycznych jest w Albanii dostępnych za darmo dla dzieci. Definicja dziecka jest tutaj nad wyraz elastyczna, bowiem np. w Butrint Szymek łapał się do ligi prawie-nastolatków i bilet musieliśmy kupić, natomiast w Apollinie już nie. Jakkolwiek nie analizować braku precyzji przepisów i regulaminów faktem jest, że w tym kraju jest co zwiedzać i nie kosztuje to fortuny. Jesteśmy dość aktywni podczas podróży zagranicznych, więc i w Albanii wypadkowa wydatków oparta jest o kilkanaście obiektów. Spośród nich tylko kilka jest biletowanych, w tym część to tylko bilety parkingowe (plaża Gjipe). Z ręką na sercu i całkowicie świadomie odpuściliśmy sobie Mesi na rzece Kir, kilka km od SzkodryPark Archeologiczny Apollonia (miasto założono w 588 r. Archeologiczny FiniqAtrakcje (zamki, punkty widokowe, pomniki przyrody, parkingi) kosztowały nas przez 2 tygodnie łącznie 126,26 zł. To np. tyle ile jednorazowy wjazd naszej trójki na szczyt Sky100 w Hong i paliwoMając wypożyczony samochód daliśmy sobie spokój z komunikacją publiczną. Ta jest tania podróżując w 1-2 osoby, ale przy większej grupie i dłuższym pobycie w Albanii znacznie praktyczniejszym rozwiązaniem jest auto. Miejsc, które odwiedziliśmy, nie sposób zliczyć na palcach obu rąk i nóg. Do zdecydowanej większości z nich nie dotarlibyśmy inaczej (jako turyści). Należy jednak podkreślić, że koszt benzyny był jednym z większych wydatków. Litr bezołowiowej 95 to wydatek ok. 170 ALL (ok. 5,90 zł, lipiec 2019). Nie przeszkodziło nam to w pokonaniu skromnych 1 955 km naszą małą Przeklęte w AlbaniiPaliwo kosztowało nas 588,97 zł. Trzy tankowania, dwa opłacone gotówką w EUR, jedno kartą – zero i internetAlbania na własną rękę w sytuacji gdy ten kraj leży poza UE i strefą Schengen wymaga od nas pilnowania wydatków. Jedna niepotrzebna minuta rozmowy telefonicznej i 8 zł mniej w portfelu. Na szczęście z pomocą przychodzą obecni tutaj paneuropejscy operatorzy oferujący karty sim dedykowane turystom. My wybraliśmy Vodafone (innych porównasz tutaj), który oferował 10 GB internetu, 100 minut i SMS lokalnych oraz 10 minut rozmów międzynarodowych w pakiecie na 14 dni. Kartę można kupić w punkcie tuż za odbiorem bagaży, w strefie ogólnodostępnej lotniska. Sprzedawca potrzebuje jedynie wykonać kopię strony paszportu z naszym sim na cały pobyt kosztowała 46,80 zł. Nie mieliśmy nigdzie żadnego problemu z zasięgiem, nawet w się gustami, ale jedno nas łączy – lubimy coś przywieźć z zagranicznych podróży. U nas standardem jest choćby jeden magnes na lodówkę, ale często nie poprzestajemy na klasyce i szukamy w danym kraju czegoś extra. W Albanii ciężko było o coś takiego, ponieważ wprawni sprzedawcy cenią unikalne suweniry pamiętające despotycznego Hodżę. Łatwiej i taniej nabyliśmy trochę lokalnej ognistej wody – winogronowej z pamiątkami w Kruja (pierwszej historycznej stolicy Albanii)Koszt pamiątek przywiezionych z powrotem do Polski to 78,17 mieszkaniu to drugi najważniejszy wydatek większości podróży 🙂 Nie inaczej było i u nas. Co prawda ceny w sklepach nie odbiegały znacząco od tych w Polsce, a bary i restauracje (poza typowo turystycznymi spotami) także trzymały rozsądny poziom, ale wydaliśmy zauważalnie więcej niż np. w Azji. Spędzaliśmy dużo czasu poza mieszkaniem/hotelem, co w oczywisty sposób wpływało na strukturę wydatków żywieniowych, ale bez pochłonęło z naszego budżetu 875,35 zł. Ponieważ nie konsumujemy dużo należy uznać tę wartość za nieco poniżej średniej. Tak nam się przynajmniej wydaje 🙂Albania na własną rękę – trochę statystykiZdecydowanie więcej wydaliśmy przed wyjazdem, 69,94 % całego budżetu. Tutaj, co oczywiste, największy udział ma koszt biletów lotniczych (36,35 %), a najmniejszy (co też nie jest zaskoczeniem) ubezpieczenie z udziałem 4,43 %. Na miejscu najwięcej wydaliśmy na jedzenie (ponad 51 %) i paliwo (34,33 %), podczas gdy pozostałe pozycje stanowią znacznie mniejszy udział kosztowy. Relatywnie dużo poszło nam na jedzenie poza domem (prawie 62 % budżetu na jedzenie).Samolot1 451,20 złMieszkanie i hotel1 255,19 złSamochód1 108,76 złUbezpieczenie177 złSUMA WYDATKÓW „PRZED” (3 os.)3 992,15 złAtrakcje126,26 złPaliwo588,97 złTelefon i internet46,80 złPamiątki78,17 złJedzenie875,35 złSUMA WYDATKÓW NA „MIEJSCU” (3 os.)1 715,55 złPełny koszt wyjazdu do Albanii na 15 dni dla 3 osób wyniósł nas 5 707,70 zł. To daje 1 902,57 zł na osobę i 126,84 zł na dzień. To tyle co 7-8 dni w 3-4* hotelu w pakiecie All na własną rękę – podsumowanieCzy nasz wyjazd był drogi czy tani? Zależy jak go analizować. Albania jest blisko, więc wydaliśmy na dotarcie do tego kraju tyle ile za bilet lotniczy dla jednej osoby do Azji. Z drugiej strony paliwo jest drogie i raczej kiepskiej jakości, a ceny w kurortach potrafią odstraszać. Analizując jednak wszystkie wydatki musimy powiedzieć że Albania jest (jeszcze) tanim samodzielnego wyjazdu nie powinna być problemem a ciekawym doświadczeniem i wręcz oczywistym wyborem (zamiast all inclusive w hotelu). Albania dopiero się uczy funkcjonowania w realiach XXI wieku, gdzie normalnymi wydają się być płatności zbliżeniowe, autostrady i szerokopasmowy internet. Wielu z tych atrybutów tutaj nie uświadczymy, ale to tylko dodaje smaku krajowi. Jest niezadeptany, nieco dziki, bezpretensjonalny i urzekający. Pytanie jak długo i Bartek
koszty życia w albanii